Telefon: 32 455 48 55

Piotr Kupicha o zbliżającym się koncercie [WYWIAD]

portret mężczyzny

Niesamowite wydarzenie już 20 marca w Wodzisławskim Centrum Kultury. Na scenie WCK wystąpią muzycy zespołu FEEL oraz działająca pod auspicjami miejskiej jednostki i Amatorskiego Ruchu Artystycznego “ARA” Wodzisławska Orkiestra Rozrywkowa pod dyrekcją Marka Soboty. Nam udało się porozmawiać z Piotrem Kupichą, założycielem i liderem jednej z najpopularniejszych w Polsce formacji.

Niesamowite wydarzenie już 20 marca w Wodzisławskim Centrum Kultury. Na scenie WCK wystąpią muzycy zespołu FEEL oraz działająca pod auspicjami miejskiej jednostki i Amatorskiego Ruchu Artystycznego “ARA” Wodzisławska Orkiestra Rozrywkowa pod dyrekcją Marka Soboty. Nam udało się porozmawiać z Piotrem Kupichą, założycielem i liderem jednej z najpopularniejszych w Polsce formacji.

Co aktualnie u Was słychać? Jak się ma obecnie, w - nie ukrywajmy - trudniejszym dla artystów czasie pandemii, formacja Piotr Kupicha - FEEL?

Pandemia dała nam w kość. Z jej powolnego zakończenia i otwarcia koncertów cieszymy się tak jak wszyscy. Ale czas pandemii dał nam też znowu możliwość spotykania się w gronie zespołu, tworzenia. Na tę chwilę mamy nagranych już dziesięć piosenek. Teraz te numery szlifujemy na płytę. Już niebawem będziemy chcieli pokazać Państwu nasze nowe oblicze, nowego FEELA, FEELA 5. Myślimy o pierwszej połowie roku. Mogę zdradzić, że starając się wsłuchać w głosy naszych fanów, sympatyków, przygotowaliśmy płytę nie tyle popową, co bardziej rockową. Na albumie pokażemy nasze muzyczne możliwości, takie, które od lat nam towarzyszą chociażby na koncertach live.

2005 rok to początek zespołu FEEL. 2007 rok to np. wielki sukces Waszego kawałka “A gdy jest już ciemno” oraz Bursztynowy Słowik i Słowik Publiczności na 44. Sopot Festival. Kolejne lata to kolejne nagrody, m.in. Fryderyk, Telekamera, nagrody Eska Music Awards, Superjedynki na opolskim festiwalu i wiele, wiele innych. Kolejne koncerty, kolejne single, kolejne albumy… Piotrze, czy ten sukces w jakimś stopniu Was zmienił?

Myślę, że ten sukces, dosyć mocne wejście na polski rynek muzyczny na pewno odbiło się na nas i na nas samych prywatnie. To był zwariowany czas, kiedy bez przerwy podróżowaliśmy, koncertowaliśmy i praktycznie ze szczęścia można było zwariować. Ten okres mamy już na szczęście za sobą. Teraz możemy działać z zachowaniem pewnej równowagi. Jest trochę czasu na odpoczynek i trochę czasu np. na nagrania. A wtedy było tylko granie, nic więcej. I to było dla nas trudne. Trudne pod kątem zebrania myśli, zatrzymania się na chwilę. Takiej możliwości tak naprawdę w ogóle nie mieliśmy.

W jednym z Twoich ostatnich wywiadów, na który trafiłam jakiś czas temu, z Twoich ust padło stwierdzenie: “(...) Moja dusza jest artystyczna i potrzebuje nowych bodźców, inspiracji oraz doświadczeń, żeby móc pisać teksty piosenek”. Jak i gdzie szukasz właśnie tych nowych bodźców, inspiracji i doświadczeń?

To jest chyba jedno z najtrudniejszych wyzwań dla osób, które chcą pisać, chcą dzielić się swoimi przemyśleniami. Czasami można coś takiego znaleźć nawet w parku, podczas spaceru z psem. Ale czasy się zmieniają. Kiedyś było inaczej… Bardzo często pisałem po imprezie. Zagraliśmy dobry koncert, na drugi dzień wstawałem, przenosiliśmy się w inne miejsce, brałem gitarę akustyczną i na fali takich czystych myśli powstawała piosenka - w momencie, kiedy jesteś całkowicie wolny od wszystkich zewnętrznych elementów. Obecnie, w wieku 42 lat mam wiele bardzo różnych bodźców. Oprócz codziennego funkcjonowania zajmuję się różnymi rzeczami. Wydaje mi się, że człowiek w pewnym wieku poszukuje swojego rodzaju balansu i równowagi. Jeśli pojawią się momenty, w których jakoś znajdziesz taki stuprocentowy czas dla siebie, to oczywiście jesteś w stanie napisać fajne rzeczy. Dlatego zawsze mam ze sobą kartkę, długopis, w plecaku czy w schowku w samochodzie, po to, żeby zapisywać to w taki tradycyjny sposób. Tę tradycyjną formę bardzo lubię. Często zasypiając, nucę melodię. To jest bardzo zabawne, bo nucę ja w taki sposób, żebym chyba tylko ja wiedział o co mi chodzi. Kartkę, ołówek mam właśnie przy łóżku. I tutaj też zapisuję różny myśli. Nie znasz dnia ani godziny, kiedy po prostu będziesz taki hot do pisania różnych przemyśleń, które pojawią się w głowie.

Bez wątpienia bardzo interesującym doświadczeniem z Waszym udziałem i ogromnym przeżyciem dla Waszej publiczności będzie projekt muzyczny, którego efekty usłyszymy i zobaczymy już 20 marca w Wodzisławskim Centrum Kultury. Wystąpisz razem ze swoim zespołem, ale i z towarzyszeniem Wodzisławskiej Orkiestry Rozrywkowej pod dyrekcją Marka Soboty. To będzie historyczny dla WCK występ. Orkiestra zaprezentuje się z gwiazdą polskiej sceny muzycznej. Co ten występ oznacza dla zespołu FEEL?

Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Orkiestra jest takim spełnieniem cichych marzeń chyba każdego twórcy. Cieszę się, że będziemy mogli zagrać piosenki, które, mam nadzieję, znacie, w aranżacji z Wodzisławską Orkiestrą Rozrywkową. Na pewno zabrzmią one w sposób inny, wyjątkowy, można powiedzieć, że uroczysty. Jestem pewien, że szykujemy dla Was piękne i dostojne wydarzenie.

Przy okazji poprzedniego numeru “Gazety Wodzisławskiej” rozmawiałam z Markiem Sobotą, pod dyrekcją którego działa Wodzisławska Orkiestra Rozrywkowa. Opowiedział mi o tym, jak doszło do Waszej współpracy. O tym, że zaczęło się od rozmowy z Waszym klawiszowcem, Łukaszem Kożuchem, który Orkiestrę słyszał już niejednokrotnie, np. podczas Waszych dotychczasowych występów w Wodzisławiu Śląskim. Jak Ty sam zareagowałeś na pomysł tej ciekawej muzycznej fuzji?

Dla mnie pomysł zagrania z orkiestrą to od początku strzał w dziesiątkę. Bardzo się ucieszyłem, bo to od zawsze było moim marzeniem. Nigdy nikogo tym marzeniem jednak nie zarażałem, bo wiem, ile wymaga pracy to, by razem z orkiestrą wszystko się pięknie zgrało. Natomiast niesamowicie cieszę na to wydarzenie, na 20 marca, bo odbędzie się ono zaraz po moich urodzinach. I to będzie taka kropka nad i na moje właśnie 43. urodziny.

Przed nami wieczór ciekawych aranży największych hitów FEEL. Czy którychś z kawałków wykonany przez katowicką grupę i Wodzisławską Orkiestrą Rozrywkową 20 marca zapamiętamy szczególnie?

Przekonają się Państwo na miejscu. Wszystko jest w Państwa rękach, głowach, uszach. Jeśli zobaczycie, jak prowadzimy ten koncert i wyjdziecie po nim zadowoleni, my również będziemy czuli to, że jesteście usatysfakcjonowani naszymi dźwiękami. Ja z tego miejsca mogę teraz jedynie zaprosić na to piękne wydarzenie z udziałem orkiestry. Pewnikiem jest, że te utwory zabrzmią w innej, niezwykłej, ciekawej aranżacji.

I na koniec: jaki komunikat będziecie chcieli przekazać uczestnikom koncertu w Wodzisławskim Centrum Kultury?

Takim komunikatem będą dobra muzyka i dobra zabawa. Chcemy, żeby ludzie zobaczyli, że życie po pandemii toczy się dalej i że radość z muzykowania jest ogromna.

Dziękuję za tę rozmowę. Do zobaczenia podczas Waszego wspólnego koncertu.

 

Rozmawiała Klaudia Bartkowiak, dziennikarka Informatora Społeczno-Kulturalnego Gazeta Wodzisławska